Ta zakładka nie jest atrakcją. Goście często pytają o tamte dni, więc zebrałem tu zdjęcia i to, co się wtedy wydarzyło. Tak, żeby pamięć o tym została.
Podczas powodzi byłem w Stroniu. Razem z innymi układałem worki z piaskiem na tamie.
[Twoja relacja: co pamiętasz z tamtych godzin, jak wyglądało miasto, co działo się potem. Kilka zdań własnymi słowami.]



Zbiornik w Stroniu zaczyna gromadzić wodę z ulewnych deszczy.
Woda przekracza maksymalny poziom i zaczyna płynąć przelewem powierzchniowym.
Woda rozmywa ziemną zaporę i niekontrolowanie przelewa się w dół doliny.
Według Wód Polskich zbiornik w Stroniu był przygotowany na przepływ ok. 70–80 m³/s, a przyjął falę powodziową ok. 320 m³/s.
Źródło przebiegu zdarzeń: oświadczenie Wód Polskich.
[Krótkie wprowadzenie od Ciebie, jeśli chcesz.]
Kilka godzin, w których rzeka przeszła przez całe Stronie.












„Kiedy wszedłem do środka, pierwsze skojarzenie było takie, jakby jakiś olbrzym zamieszał chochlą w wielkim garze.”



Potem przyszło sprzątanie i pomoc, która przychodziła z całej Polski.




Tej samej nocy woda przelewała się też przez tamę w Międzygórzu. Ta zapora wytrzymała. Dziś można na niej stanąć i spojrzeć w dół. Wyobraźnia działa sama.
Dla wielu mieszkańców to wciąż świeża historia. Odbudowujące się domy to czyjeś domy, więc fotografujcie z wyczuciem i nie róbcie zdjęć ludziom bez pytania. Najlepiej pomożecie, zostawiając pieniądze w lokalnych sklepach, kawiarniach i restauracjach.